Real Madryt przegrywał z Romą 1:3, ale w ostatnich 20 minutach zdobył trzy bramki i sięgnął po zwycięstwo. Trener „Królewskich” przyznał, że w pierwszej połowie jego zespół wyraźnie ustępował rywalom.
Roma dominowała przed przerwą
Szkoleniowiec Realu ocenił, że pierwsza połowa należała do Romy, która zasłużenie prowadziła. Zaskoczeniem dla jego drużyny było ustawienie Matíasa Soulé na skrzydle, dzięki czemu rywale uzyskali przewagę liczebną.
„Można powiedzieć, że to były dwa różne mecze. W pierwszym Roma górowała nad nami pod każdym względem, a w ostatnich 20 minutach Realu nie dało się już zatrzymać. Zaskoczyli nas na początku, ustawiając Soulé na skrzydle i tworząc przewagę liczebną. Straciliśmy głupiego gola, którego na takim poziomie nie można tracić” – powiedział trener.
Real odrobił straty w końcówce
Przy wyniku 3:1 mogło się wydawać, że losy spotkania są rozstrzygnięte. Szkoleniowiec Realu stwierdził jednak, że w końcówce to zawodnicy Romy nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom.
„Bardzo trudno grać z taką intensywnością i w takim stylu, w jakim robi to Roma. Dokonaliśmy zmian. Jeśli straci się cztery czy pięć goli, różnica nie jest już tak duża. Nie byli w stanie wytrzymać lawiny ofensywnego futbolu, którą na nich sprowadziliśmy” – dodał.
Trener podkreślił, że jego drużyna musiała skorygować ustawienie, ponieważ Roma atakowała prawą stroną z udziałem trzech zawodników. Zwrócił też uwagę, że utrzymanie takiego tempa i indywidualnego krycia przez pełne 90 minut jest bardzo trudne. Real przegrywał 1:3, lecz w ostatnich 20 minutach strzelił trzy gole i odwrócił wynik meczu.

Stal Stalowa Wola
Ruch Chorzów
Pogoń Siedlce
ŁKS Łódź
GKS Tychy
Odra Opole
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Piast Gliwice
PGE FKS Stal Mielec
Korona Kielce
Cracovia
Data publikacji: 15.10.2026 15:12
Challenger Jinan
Challenger Maia
Iga Świątek